Dewocjonalia Sklep  Kontakt Namiary
Strona glowna
  Strona glowna » The Liryki

Baska

Baska byla jak lodowka:
Zimna i zamknieta,
Lidka na me czule slowka
Tez nie byla chetna.

Kaska rzekla mi: “Nie teraz”,
Bo mature miala.
Potem wyszla za bankiera,
Co mial woz i palac.

Moglo dobrze pojsc z Agata,
Lecz mieszkala w Dreznie,
Zadnych szans nie bylo za to
Z Anka, niech ja wezmie...

Zoska byla calkiem w deche,
Lecz gdy zapytalem,
W twarz parsknela gromkim smiechem
Gardzac moim cialem.

O Jeanette krazyly plotki,
Wiec miec chcialem jasnosc.
Wprost odparla: “Jestes slodki,
Lecz plec wole wlasna”.

Telefonem mym zbudzona
Tuz po karnawale
Nie przejela sie Ilona:
“Wybacz mi, spie dalej!...”.

Moze byly niezbyt mile,
Moze nie dosc madre –
Zadnej z nich nie potrafilem
Wciagnac pod swa koldre.

Wiec z krzyzowka loze dziele
Pomny mych porazek.
Jolka, chociaz latwa nie jest,
Nie przekresla marzen...

1 2 3 4 5 6 7 8
  utworzono: 2005-04-22 08:35:01
Cycat tygodnia:...
Dokument tworzony w zgodzie z XHTML 1.0 Transitional. : : RSS